poniedziałek, 15 września 2008

backtothecity





Pierwsza wprawka po wakacjach - kurwa, jak tu zimno!!!
i pomyśleć, że jeszcze dwa dni temu grzałem tyłek w 32 stopniach i połem najlepsze wino na świecie... ech...
Pozdrawiam

poniedziałek, 4 sierpnia 2008

na szybko spisane 02.08.2008*

*Czyli Jak to było na bibie u Śledzia







Byłem tam :D

wyjazd o godzinie 20,30 w piątek, ponad 8 godzin jazdy z Krakowa do Torunia.
W trakcie jazdy półsen, Balkan Beat box, Estradasphere i Amsterdam Klezmer Band.
Byłem na miejscu o godzinie 04,10, godzinę później niż planowo, Śledziu z ekipą jednak czekali :Dja o 4,30 w Toruniu, miescie piernikowym

Podróż taksówką do solenizanta, Piwko i szkiełko na miejscu, bania, zamiast snu układanka, a gdy już się poukładało w główce, zaczął dzwonić budzik Olafa i tyle było ze spania - czyli bezsenność na wyjeździe.
rano (koło 14??)wyjście po jakieś śniadanie, piwko, szkiełko, dochodzenie do siebie przy
X -BOX'ie
Olaf napierdala


bach na miasto, obiadek i potem to już było ciepło.
Świetna knajpa NRD, wesołe towarzystwo, weseli barmani i wesoły Solenizant maziający pod koniec na ścianie "patia" świnie z kłosem, hehe, potem przyszła legenda toruńskiej sceny muzyczniej (sic) i zostawiła na ścianie swoje "hard as fuck"(pisownia oryginlna) jednym słowem czad.
Co działo się w trakcie (od 20 do 6 rano) nie sposób zliczyć, lał się aklochol pod róznymi postaciami, jedliśmy produkty grilowane na miejscowym grillu, zajadalismy zieleniną dosyć obficie (:P),piliśmy, gadaliśmy pilismy, palilismy itd idt, jednym słowem było SYTO :D

NRD

o Sole nizant


cień KRL'a

pusty Turoń nad o 6-tej nad ranem...



i paru gości z imprezy, pewnie komuś chcą przyebać :P


Z mojego skromnej i zdawkowej reporki moze nie wynika, że była to gruba impreza, ale zapewniam Was była GRUBA :)

(pozdrawiam wszystkich uczestników żyjących i nieżyjących (Olaf!))


Niedziela po południu była nadzwyczaj rześka, aż dziw po tym co w siebie wrzuciłem, 20,35 autobus z powrotem do Krakowa i tyle było weekendowego wypadu do Torunia.
Chyba sie tam przeprowadzę :P



ps.
A oto mój prezent dla Pana Śledzia (mam nadzieję, że się podoba)
w wersji elektronicznej i zdięcie - plakat metr na 70

poniedziałek, 28 lipca 2008

>Edit<

Witam po dłuższej przerwie.
Nie było mnie dosyć długo, wiązało się to z zakuwaniem i robieniem projektów na studia.
Ale opłacało się postudiować 2 tygodnie - średnia 4,5 - nie jest źle.
Wrzucę tu parę rzecz z zaliczonka.

Zaliczenie z fotografii :)

poniedziałek, 2 czerwca 2008

Łojeju


Hem...
właśnie jestem przy piątej stronie olimpiczyków moich ostatnich.
Całe szczęście.
Bo terminy zaliczeń na studiach się zbliżają, a ja jestem w doopie, że tak
powiem. Praktycznie nie mam nic co mógłbym pokazać wykładowcom.
Wszystko sie nawarstwia i czekam tylko na chwilę loozu - wyjazd na plenerek :D
potem koniec z GW, zaliczenia i egzaminy.
a potem wreszcie mogę zrobić coś dla siebie. A jest co robić.
Będzie się dużo działo przez wakacje, choć nie tak intensywnie jak ostatnie 3 miesiące :D
Jest jak zwykle parę opcji, parę rzeczy do zrobienia, dużo nadziei i oczekiwań
(co do mnie i tego co mam zrobić), jedną rzecz którą moge na forum ujawnić to fakt,
że zabiorę się za krótki erotyczno-sf szorcik :D
spróbujemy gonić mistrzów tego gatunku :D
Na odchodne nowa strona olimpijczyków.
Pozdrawiam!!



sobota, 10 maja 2008

Wilczan - Dziadzio z boru.

Jakieś parę miesięcy temu moja znajomość z niejakim Gilbertem http://komiksyinietylko.blox.pl/html zaowocowała szorcikiem (niestety niedokończonym)
o przygodach mojego bohatera - Wilczana.
Łojesu kto sie za to już nie brał :D
Dobra wiadomość - w lecie trochę luzu - pocisnę wiec parę projektów do przodu
- na razie huzja!! - kawaleria :(




piątek, 9 maja 2008

tributy

swego czasu szukałem narzędzia wyciągającego maxa z tabletowego szaleństwa - tak oto poznałem Open Canvas. narzędzie milusie, proste w obsłudze i dające spożo efekty.
Kolor tradycyjnie w fotosklepie - jest to narzędzie, które opanowałem w stopniu więcej niż podstawowym (sic) i mimo swoich ułomności (w porównaniu z painterem) jest podstawowym narzędziem obróbki maetriału przez szlifierkę.
Na warsztacie Skorpion - czyli to co tygryski lubią najbardziej - akcja, szpady, dupeczki :D

pozdr.

środa, 7 maja 2008

A tak to wyglądało jakoś rok temu, jak wziąłem się za kontynuację.





pewnie dawało radę, ale strasznie sie męczyłem żeby utrzymać "poziom" z początku :)

Dzień drugi.


Haha!! Udało mi się dojść do tego jak to mniej więcej działa.
Więc wrzucam powolutku :)
Yrmina, jakby nie inaczej.
wpierw stara stronka sprzed 3 lat.