piątek, 11 grudnia 2009

:)


Żeby nie było, że nic nie robię :)
No to młody Wilczan.


oraz
Esfandir Aryan Xun-na-nâm Shabpesar.
Szkolony w Byzantium czarownik, zaklinacz i egzorcysta,
towarzysz i powiernik Wilczana.
Sarmata. Crimmen.

piątek, 27 listopada 2009

poniedziałek, 26 października 2009

Do Pobrania

wrzucam coś, co nigdy nie było drukowanie i nie będzie - pierwsze 16 str. pierwszego wilczana dla Wróbla :)
zajawa z przed 3(?) lat...
I ciągle mnie prześladuje :)
Co Wy na to??
\/
\/
\/


poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Bo we Francyji to, Panie, códa majo


no i znów sobie o czymś przypomniałem :)
a o tym, że jak byłem w świecie to zrobiłem zdjęcia.
część pierwsza





miłego oglądania :)















pojedynek tytanów.
ten pan potem już nie był taki zielony.
byłem w formie.



w Polszy -10 a tam +15 w cieniu
przypominam - to styczeń był


fakin library



Los tres amigos



Paryski folklor - Sposób w jaki miasto pozbyło się problemu bezdomnych - dostali po namiocie,
a w Pari, Pari było tylko 2 stopnie na plus



hm... ponoć ktoś znany i lubiany...
Dolph Lundgren?


><> :P





tu pana brzuch swędział




takie tam Royo

sobota, 1 sierpnia 2009

Boży Wojownicy



A tu mamy pierwsze szkice nowej (choć nie takiej znów młodej) postaci w świecie Wilczana - Serafiny, Boży Wojownicy.








To dopiero pierwsze wprawki ale wyglądają już zachecająco :)


Pozdrawiam

czwartek, 30 lipca 2009

cat, another pussycat

joł.

Środek sezonu letniego, za oknem ze 40 w cieniu, więc czas na wynurzenia.
Jestem już na finiszu Opowieści Obozowych, moja brocha to jak pewnie wiecie
Rotmistrz Pilecki. Finisz to w tym wypadku jakieś 8 stron do zrobienia.
ciągnie się to niemiłosiernie, ale widać już światełko w tunelu.




Rosner robi kolor, Gałek, jak wiecie pisze.
Tyle z frontu wschodniego.


A tu zachód.


Fabien ponoć już kończy scenariusz, czekam więc z niecierpliwością na efekty.
A rysować i tak będę miał co - 16 pierwszych plansz mam rozpisanych,
teraz tylko layouty i jechane :D
Na do widzenia szybki wrzutek, zrobiony tak dla odstresu
po miedzy kadrami do Ośki.





Pozdrawiam i siabada



ps.

Zapomniałbym dodać w Sierpniowej "MAchinie" niejaki Bartosz Sztybor zrobił mi wywiad - więc zapraszam, będzie można zobaczyć w druku jedną stronę (chyba)\\
save

wtorek, 23 czerwca 2009

buruburu

Jako, że zaniedbuję swojego bloga notorycznie, a to z powodu braku czasu z powodu pracy, czy tez lenistwa zastanawiam się nad sensem jego istnienia. Założyłem - bo wszyscy zakładali, acz jakoś do zwierzeń i wypocin to już jakoś nie mam serca. i tak nikt nie czyta tego co napisze, zaglądają tu tak rzadko jak i ja robię wpis. Z Digarta też wywaliłem większość starych prac, zostawiając te nowe - światowe (sic). A miałem wczoraj niezłego zonka przez to, że nie śledzę dyskusji toczących sie na forum blogasków - a mianowicie wpis Krl'a pod nowinka na mój temat na blogu Macieja Pałki. Przyznam się szczeże, byłem mocno zażenowany formą jego komentarza, pomyślałem sobie o co tu chozi?
Dopiero Maciej Mazur mnie uzmysłowił i podał linki, dzięki którym zajażyłem całość obrazu, dotyczącego tego postu :)
No i wyszedłem przed sobą na buraka - zdenerwowałem się na chłopinę, nie złapałem dżołka (chodzi o niejaką dyskusję, którą zapoczątkował wywiad z niejakim panem Krzysztofem Kopeciem).
Ot tak kończy się niewiedza i brak zaangarzowania w podtrzymywanie ducha rywalizacji i dyskusji na forum.
Czy czuję sie z tym źle??
Właściwie tylko na siebie, że mogłem brzydko pomyślec o koledze Karolu.
Więc Karolu przepraszam, że źle o tobie pomyślałem.
A powiesiłem parę psów na Tobie hłe hłe.

To tyle jeśli chodzi o wczorajsze samopoczucie.
Gdyż oprócz tego incydentu mam w sumie niezłe:)
Po półrocznych negocjacjach z jednym z największych wydawnictw w europie załapałem sie na rysowanie dla nich. Co więcej - jest to o tyle zaskakujące, iż udało mi sie przeforsowac moje pomysły włącznie z moimi bohaterami. nie bez znaczenia jest też fakt, iż skumałem się z francuzem, historykiem i scenażystą Fabienem Cerutti. Aczkolwiek już w Angouleme, przy prezentacji materiału mozna było zauważyć niejakie zainteresowanie mną w Soleil. Choć wtedy była tylko wymiana meilów oraz propozycja poprawienia paru rzeczy (Yrmina) zanim prześlemy to do nich. A i powiem, że nie bez znaczenia było te 15 minut które poświecił nam Wydawca i jego bezcenne uwagi, dzieki którym załapałem o co chodzi. Reasumując najbliższy rok zapowaiada się przednio, a cel, który załozyłem sobie jakies 6 lat temu został juz osiągnięty. Teraz tylko naginać i utrzymać sie na rynku :)

hem, pozdrawiam wszystkich ciepło.

wtorek, 7 kwietnia 2009

Ptrią


Huzia wuzia rach ciach ciach
patataj patataj
konik niesie, szabelki w dłoń,
na moskali, na germańca,
na turaka, tatarzynę!!

wtorek, 31 marca 2009

Hej ho

Człowiek tak zapracowany, że nie ma czasu nawet
wyspać się szczególnie teraz kiedy zmiana czasu.
Budzę się o 10 - 11 i mam takiego kaca, że dość mam
wszystkiego.
Praca wre, daje rade, będzie dobrze chyba (jak spłacę
długi hehehe)
Choć na razie czuję się pod presją jak ten Pan
na dole



Pozdrawiam.