wtorek, 23 czerwca 2009

buruburu

Jako, że zaniedbuję swojego bloga notorycznie, a to z powodu braku czasu z powodu pracy, czy tez lenistwa zastanawiam się nad sensem jego istnienia. Założyłem - bo wszyscy zakładali, acz jakoś do zwierzeń i wypocin to już jakoś nie mam serca. i tak nikt nie czyta tego co napisze, zaglądają tu tak rzadko jak i ja robię wpis. Z Digarta też wywaliłem większość starych prac, zostawiając te nowe - światowe (sic). A miałem wczoraj niezłego zonka przez to, że nie śledzę dyskusji toczących sie na forum blogasków - a mianowicie wpis Krl'a pod nowinka na mój temat na blogu Macieja Pałki. Przyznam się szczeże, byłem mocno zażenowany formą jego komentarza, pomyślałem sobie o co tu chozi?
Dopiero Maciej Mazur mnie uzmysłowił i podał linki, dzięki którym zajażyłem całość obrazu, dotyczącego tego postu :)
No i wyszedłem przed sobą na buraka - zdenerwowałem się na chłopinę, nie złapałem dżołka (chodzi o niejaką dyskusję, którą zapoczątkował wywiad z niejakim panem Krzysztofem Kopeciem).
Ot tak kończy się niewiedza i brak zaangarzowania w podtrzymywanie ducha rywalizacji i dyskusji na forum.
Czy czuję sie z tym źle??
Właściwie tylko na siebie, że mogłem brzydko pomyślec o koledze Karolu.
Więc Karolu przepraszam, że źle o tobie pomyślałem.
A powiesiłem parę psów na Tobie hłe hłe.

To tyle jeśli chodzi o wczorajsze samopoczucie.
Gdyż oprócz tego incydentu mam w sumie niezłe:)
Po półrocznych negocjacjach z jednym z największych wydawnictw w europie załapałem sie na rysowanie dla nich. Co więcej - jest to o tyle zaskakujące, iż udało mi sie przeforsowac moje pomysły włącznie z moimi bohaterami. nie bez znaczenia jest też fakt, iż skumałem się z francuzem, historykiem i scenażystą Fabienem Cerutti. Aczkolwiek już w Angouleme, przy prezentacji materiału mozna było zauważyć niejakie zainteresowanie mną w Soleil. Choć wtedy była tylko wymiana meilów oraz propozycja poprawienia paru rzeczy (Yrmina) zanim prześlemy to do nich. A i powiem, że nie bez znaczenia było te 15 minut które poświecił nam Wydawca i jego bezcenne uwagi, dzieki którym załapałem o co chodzi. Reasumując najbliższy rok zapowaiada się przednio, a cel, który załozyłem sobie jakies 6 lat temu został juz osiągnięty. Teraz tylko naginać i utrzymać sie na rynku :)

hem, pozdrawiam wszystkich ciepło.