czwartek, 8 kwietnia 2010

Priviet!




Witam.
Dzisiaj nie o mnie, aczkolwiek obok mnie :)

Właśnie zbliża się wielkimi krokami premiera trzeciego albumu z serii
"Epizody z Auschwitz".Jak wiecie, pierwszy z serii zmajstrował Marcin Nowakowski, drugi ja, natomiast trzeci wyjdzie z pod ręki niejakiego Łukasza Pollera.




Nie znacie go? No to wkrótce go poznacie. I poznacie dobrze.
Bo moim zdaniem, album trzeci będzie najlepszym do tej pory zeszytem, jak i pod względem
graficznym, tak i pod kątem scenariusza. Historia dotyczy Ojca Maksymiliana Kolbe,
a mówi o tak ważnych rzeczach i postawach, które coraz rzadsze są w naszym coraz bardziej popyrtanym świecie. Otóż mówi o
Determinacji, Miłości, Dialogu i Poświęceniu.




Niby nic ponad to co już zostało powiedziane przez wielu, ale jednak inaczej. Ja już jestem po lekturze. I myślę, że Michał świetnie poradził sobie z tematem. Już niedługo będziecie mieli okazję sami się o tym przekonać :)
Wracając do Łukasza, powinniście go pamiętać ze stron moich do Yrminy i Wilczana.
Tak - to te piękne kolory, które nadały szlif moim rysunkom, niejako symbiotycznie się z nimi łącząc. Teraz będziecie mogli także zobaczyć jakim talentem rysunkowym Bozia go (Łukasza) obdarzyła. I myślę, że to dopiero początek jego drogi, że będzie Wielki, bez kozery.
Zapraszam i polecam,
oraz Pozdrawiam Serdecznie Wszystkich Znajomych :)




ps.
Ilustracje autorstwa Łukasza Pollera :D

niedziela, 21 marca 2010

Wystawa "Epizody z Auschwitz"


Witam!

Serdecznie wszystkich zapraszamy na wernisaż wystawy komiksów z serii
"Epizody z Auschwitz" połączony z prapremierą najnowszego Epizodu pt.
"Ofiara". Czas: 26 marca 2010 roku, godz. 19.00. Miejsce: 1949 Club, os.
Urocze 12, Kraków. Oprócz fragmentów najnowszego komiksu, na wystawę trafią
plansze z opublikowanych już Epizodów pt. "Miłość w cieniu Zagłady" i
"Raport Witolda" oraz z "Nosicieli Tajemnicy", czwartego albumu serii,
którego premiera planowana jest w drugiej połowie roku.

Organizatorzy zapraszają także na spotkanie z twórcami serii oraz dyskusję,
której początek planowany jest na godz. 19.40. Pojawiają się: Jacek Lech i
Beata Kłos (K&L Press, wydawca serii), Michał Gałek (scenarzysta), Marcin
Nowakowski (rysownik Epizodu 1), Arkadiusz Klimek (rysownik epizodu 2),
Łukasz Poller (rysownik epizodu 3), Tomasz Jędrzejowski (autor okładek).

Wszystkich zainteresowanych informujemy, że komiksy z serii "Epizody z
Auschwitz" będzie można kupić na miejscu, a także otrzymać dedykację od
autorów.
Pozdrawiam





poniedziałek, 1 marca 2010

Łoch

Hejka!
Czasami wystarczy ponarzekać na forum, a dwa dni później
zawał robotą :)
ale ja to lubię - wiem wtedy, że żyję, hehe.
W przerwie między storkami - pierwszy upgrade rysunku
Esfandira z paną wodnikową - heh dopiero jak mam to na warsztacie w kompie widzę co spierd*liłem, hehe.
Więc po poprawce anatomicznej DUUUŻA głowa Esfandira zmalała, skrót
ręki prawej poprawiony, stopy pani poprawione :)
sie żeyje, sie rysuje, sie pije!!!



A - dla wiadomości - zmieniłem nr gg, bo taki jeden mnie napastował hehe :P

Pozdr.


niedziela, 14 lutego 2010

Esfandir spotyka Driadę.


I cóż tu więcej napisać?
Może tyle, że wracam po mału do formy.
Coraz blizej realizacji mojej paronastoletniej zajawki.
Bo właściwie dla tego chciałem rysowac komiksy, dla tego projektu.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających, Tych z i z poza.

piątek, 5 lutego 2010

Bryndza.

Ostatnimi czasy moja aktywność na łączu mocno spadła. Przestałem się udzielać, sporadycznie rzucę jakimś komentarzem, i jakoś tak mało mi sie rysuje. Koniec roku był katastrofą, a Sylwester przysłowiowym gwoździem do trumny. :( Miałem nadzieję, że po nowym roku (specjalnie z małej litery) coś się tam ruszy, poprostują się pręty i jazda batem, i do przodu.
Niestety po obiecującej pierwszej połowie stycznia znowu jest susza, bryndza i guano francuskie.
Powiedzcie mi jak sie człowiek może rozwijać, nie mając przed sobą wyzwań? A żeby też się rozwijać, trzeba mieć jakieś zabezpieczenie finansowe. Ja traktuję mój talent i warsztat w kategoriach zawodowych, więc jeśli się nie rozwija, to się cofie. I bardzo mnie to martwi. Przekłada się to również na moje kontakty, no bo po co je utrzymywać, po co się udzielać, skoro nie ma to żadnego sensu? Tak. 2010 jest do DUPY.
Na pocieszenie jeden kadr z projektu szybkiego z Baboszem Sztyboszem.